Thomas Joachim Uhlig

DSCF60781Twierdził, że w Sandomierzu na otwarciu drogi pojawił się przez zupełny przypadek i nic nie wiedział o mających się odbyć tutaj uroczystościach. Zjawił się pod klasztorem Św. Jakuba z mapą Polski i z wypełnionym po brzegi pieczątkami credencialem. Zwykle jest tutaj cicho, spokojnie, tym razem kręcili się tam dziennikarze, kamerzyści, pielgrzymi… na codzień naprawdę trudno trafić tu na takie zamieszanie.

„Wyruszył z Poczdamu i Berlina do Ziemi Świętej. Swoje credo zawarł na kartce, na której można było przeczytać:

Dzień Dobry. Pokój jest drogą. Jestem pielgrzymem, który wyruszył z Berlina/Poczdamu – od muru do muru w Jerozolimie. Już dość murów wybudowano w przeszłości. Z prośbą o przebaczenie i przysięgą:
„Nigdy więcej! Nigdy więcej!” wędruję pieszo przez całą Europę do Jerozolimy. Będę odwiedzał obozy zagłady i miejsca pamięci. Dla pokoju i sprawiedliwości oraz godnego życia w harmonii z naturą stworzoną przez Boga. Jako pielgrzym zwracam się z prośbą o miejsce na nocleg i coś do zjedzenia. Dziękuję z całego serca – Thomas.
Pokój jest to droga!!!

DSCF6081

(…) Thomas Joachim Uhlig, bo nim mowa, oznajmił, że jego peregrynacja trwa od połowy roku. Jej przesłaniem jest propagowanie pokoju i wolności oraz działanie na rzecz redukowania murów fizycznych i psychicznych barier między narodami. Ze szkolnego okna widział co dzieje się w obrębie muru berlińskiego w czasach komunizmu. Dlatego, kiedy Europa Środkowa i Wschodnia zaczęła doświadczać procesu transformacji postanowił dawać świadectwo pokoju i umiłowania wolności. Wyruszył de facto z Parku Sanssouci w Poczdamie.Wcześniej, 30 maja bieżącego roku, udał się do Kościoła Pokoju w Poczdamie.
Sam wzrastałem w cieniu Muru Berlińskiego i towarzyszy mi przekonanie, że świat widział już wiele murów – powiedział Thomas Joachim Uhlig. – Pragnę ofiarować to pielgrzymowanie za pokój w Ziemi Świętej i za życie w godności. Był w Sobiborze i w Muzeum na Majdanku, potem w Bełżcu i Zamościu. Stamtąd trafił do Jarosławia. Miał okazję przebywać w byłym Klasztorze ss. Benedyktynek, w Kolegiacie Bożego Ciała oraz w niewielkim stopniu zachwycić się zabytkami Jarosławia. Najbliższe plany to Łańcut, Rzeszów i Jedwabne. Pielgrzymowanie po Polsce będzie miało nietypowy charakter, bowiem na trasie umieścił też Lublin i Częstochowę. Nie będzie to zatem jeden ciąg trasy. Planuje odwiedzić także Kraków i Zakopane, a następnie przez Czechy i Słowację uda się do Austrii i na Węgry. Potem wyruszy do Francji, Hiszpanii i Portugalii. Środowiska, które odwiedza mają swoje uzasadnienie historyczne. Pielgrzymkę zamierza zakończyć na Boże Narodzenie 2012 roku w Jerozolimie.
Thomas redaguje książkę, w której opisuje swoje doświadczenia z pielgrzymki oraz refleksje. Podkreśla, że na ogół jest dobrze przyjmowany, a Polacy okazują mu szczególną gościnność i serdeczność.” HENRYK GRYMUZA (from)

Advertisements

One response to “Thomas Joachim Uhlig

  1. grzesiek

    Spotkałem Go w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, by wymienić parę słów dopiero w schronisku nad Morskim Okiem. Nie znam słów, które wyraziłyby mój podziw dla Ludzi Jego pokroju…