Spotkanie w Sandomierskim Klasztorze

W klasztornym ogrodzie

W klasztornym ogrodzie


We wtorek czyli 18 sierpnia, o godz. 17-ej w ogrodzie Klasztoru Dominikanów w Sandomierzu odbyło się spotkanie z osobami, które pielgrzymowały do Santiago de Compostela. Naszymi gośćmi były Pani Róża Rychlik i Pani Barbara Karpała.
Obie panie pielgrzymują Drogami Św. Jakuba już od 1997 roku, są współzałożycielkami Polskiego Klubu Camino de Santiago oraz Bractwa Św. Jakuba w Więcławicach. Do Sandomierza przyjechały przede wszystkim po to, by wyruszyć w Drogę po raz kolejny, tym razem stąd. Podzieliły się z nami swoimi wspomnieniami z niezwykłych podróży.

Droga Świętego Jakuba
Barbara Karpała, Róża Rychlik

Wszystko zaczęło się od artykułu w „Reader”s Digest”. Opis 776-kilometrowego szlaku pielgrzymkowego podziałał na naszą wyobraźnię. Ani odległość, ani pokonywanie kilkusetmetrowych wysokości na trasie nie wydawało się niczym strasznym, skoro pielgrzymowali tędy ludzie różnej kondycji – i dzieci, i młodzież, a także 70-80-latkowie. Postanowiłyśmy wyruszyć.

Od tej chwili zaczęłyśmy zbierać materiały dotyczące francuskiej trasy do grobu św. Jakuba, którędy od IX wieku ciągnęły tłumy pielgrzymów. Naprawdę ich liczba w średniowieczu była imponująca! Do klasztoru O Cebreiro, leżącego na pielgrzymim szlaku ok. 240 km przed Santiago, na święto Matki Boskiej i św. Milagro – 8-9.IX. – ściągało w XII wieku 30 000 pielgrzymów. Pięć wieków poźniej w Roncevalles wydawano 25 000 posiłków rocznie. Dlatego wzdłuż tej drogi prowadzącej pielgrzymów z Francji powstawały klasztory i szpitale, powstawały towarzystwa opiekujące się pielgrzymami, wydające posiłki, a wspomagane przez możnych i królów. W klasztorach na każdego wędrowca czekał kubek mleka, miód i chleb.

więcej TUTAJ

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.