Relacja Hanny i Xaviera

Całą trasę z Sandomierza do Krakowa przebyliśmy rowerami w 4 dni, choć lepiej byłoby rozłożyć to na 5 dni, ale pogoda bardzo nam sprzyjała i siły nie zawiodły. Po drodze spotkaliśmy p. Barbarę, specjalistkę od muzykologii, która miała referat w Częstochowie, szła ze starszą koleżanką i doszły do Wiślicy.
Bardzo wiele miłych niespodzianek, a szczególnie możliwość wystąpienia na antenie radia Kielce. Jak mogliśmy zachwalaliśmy Szlak. Jeśli chodzi o ogół wrażeń i też różnych prób fizycznych i małych prób wiary, doznaliśmy tu dokładnie tego samego co na Szlaku Królewskim. Ten sam duch i to jest najważniejsze!
Jeśli chodzi o szczegóły, to generalnie duże zobowiązanie się proboszczów. Bardzo nam było miło gościć na plebaniach, 7 proboszczy poznaliśmy osobiście od jak najlepszej strony, a szczególnie ojcowską troskę w stopniu max + wykazał ks. Jerzy z Kotuszowa. Tego samego dnia znakował on jeszcze szlak (co widać było po żółtych plamach na koszuli!).

Myślę, że zrobiliście kawał dobrej roboty.
Dziękuję!!
Hanna Prószyńska-Bordas
Xavier Bordas (Katalończyk)

Możliwość komentowania jest wyłączona.